Polskie sądy mierzą się z nieustannie dużą liczbą spraw rozwodowych. Jak jest w Ostrołęce? Analizujemy 2024 rok i lata poprzednie, próbując odpowiedzieć na pytanie: dlaczego się rozwodzimy?
Rozwody i separacje w Ostrołęce
W Sądzie Okręgowym w Ostrołęce z poprzedniego (2023) roku pozostały 484 sprawy rozwodowe. W 2024 roku wpłynęło 851 spraw o rozwód, z czego 817 załatwiono. 645 pozwów uwzględniono w całości lub części. 3 pozwy oddalono, 64 zwrócono, a 13 odrzucono. W 76 przypadkach umorzono sprawy, w tym 47 z powodu cofnięcia wniosku. "Inne załatwienia" miały miejsce w 16 sprawach.
Na następny okres (2025 r.) pozostało 519 spraw rozwodowych.
Sąd rozpatrywał też sprawy o separację. Z poprzedniego roku pozostało 11 takich spraw, a wpłynęło w 2024 r. - 21 spraw. 16 spraw załatwiono, z czego 9 pozwów uwzględniono w całości lub części, 1 oddalono, 1 zwrócono, a 5 umorzono (w tym 2 z powodu cofnięcia wniosku). Na następny okres pozostało 15 spraw separacyjnych.
Jak statystyki rozwodowe w Ostrołęce wyglądały w latach poprzednich? Zaglądamy do statystyk:
- 2023 r. - wpłynęło 885 spraw o rozwód, załatwiono 804;
- 2022 r. - wpłynęło 806 spraw o rozwód, załatwiono 788;
- 2021 r. - wpłynęło 861 spraw o rozwód, załatwiono 919;
- 2020 r. - wpłynęło 836 spraw o rozwód, załatwiono 809;
- 2019 r. - wpłynęło 919 spraw o rozwód, załatwiono 874;
- 2018 r. - wpłynęły 882 sprawy o rozwód, załatwiono 906;
- 2017 r. - wpłynęło 895 spraw o rozwód, załatwiono 876;
- 2016 r. - wpłynęło 946 spraw o rozwód, załatwiono 966;
- 2015 r. - wpłynęły 921 sprawy o rozwód, załatwiono 902;
Jak widać, liczba wpływających spraw o rozwód od 2019 r. spadła poniżej 900 i jest to stały trend. Zwrócić warto uwagę na to, że dość łaskawy pod względem rozwodowym był rok 2022 r., o czym świadczy zarówno mniejsza liczba spraw wpływających, jak i załatwionych. W niektórych latach załatwiono więcej spraw, niż wpłynęło, a to z tego względu, że pozostawały do rozpatrzenia sprawy z roku poprzedzającego.
Dlaczego się rozwodzimy?
Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników stojących za tak dużą liczbą rozwodów w Polsce. Postępująca liberalizacja postaw wobec rozwodu sprawia, że nie jest on już postrzegany jako stygmatyzujące doświadczenie. Coraz więcej kobiet ma też stabilną sytuację zawodową i finansową, co umożliwia im podejmowanie decyzji o zakończeniu nieudanego związku bez obaw o ekonomiczne konsekwencje.

Gdzie Polacy najczęściej się rozwodzą? Trzy miasta na czele najnowszego rankingu [DANE Z SĄDÓW]
W trzech kwartałach tego roku do sądów okręgowych w całej Polsce wpłynęło blisko 62 tys. pozwów rozwodowych. To o 1,5% więcej niż w analogicznym okresie 2023 roku, kiedy było ich prawie 61 tys.…
Współczesne pokolenia mają wyższe wymagania dotyczące jakości relacji małżeńskiej i są mniej skłonne do pozostawania w niesatysfakcjonującym związku. Ludzie nie chcą już trwać w toksycznych czy po prostu nieszczęśliwych związkach tylko ze względu na społeczne oczekiwania.
Socjologowie zwracają uwagę, że wysoka liczba rozwodów może mieć daleko idące konsekwencje społeczne. Jedną z nich jest rosnąca liczba rodzin niepełnych, co może wpływać na sytuację ekonomiczną i emocjonalną dzieci. Innym aspektem jest wpływ doświadczenia rozwodu rodziców na podejście młodego pokolenia do instytucji małżeństwa - dzieci rozwiedzionych rodziców częściej same doświadczają trudności w tworzeniu trwałych związków.
Eksperci są zgodni, że w najbliższych latach liczba rozwodów w Polsce raczej nie spadnie. Przeciwnie - można spodziewać wzrostów. Duża liczba rozwodów stawia przed systemem sądowniczym ogromne wyzwania logistyczne i organizacyjne. Jednocześnie zmusza do refleksji nad zmieniającą się naturą małżeństwa i rodziny we współczesnym społeczeństwie polskim.