eOstroleka.pl
Polska,

Taśmy Edmunda Klicha: Szokujące nagranie rozmowy z szefem MON

REKLAMA
fot. Gazeta Polska Codziennie fot. Gazeta Polska Codziennie
REKLAMA

Dziennikarze „Gazety Polskiej” dotarli do szokujących nagrań poufnej rozmowy ministra Bogdana Klicha z  przewodniczącym Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych płk Edmundem Klichem.

Niedługo po 10 kwietnia 2010 Edmund Klich złożył ministrowi obrony Bogdanowi Klichowi meldunek, że Rosjanie ponoszą odpowiedzialność za tragedię smoleńską. Bo choć zobowiązywały ich do tego procedury, mimo fatalnej pogody nie zamknęli lotniska. Minister zareagował zaskakująco: zakazał Edmundowi Klichowi formułowania wniosków obciążających Rosjan. - Sformułowanie takiej tezy przez przewodniczącego na tym etapie jest sprawą kłopotliwą - stwierdził.

Dziennikarze poznali te szokujące fakty dzięki nagraniu poufnej rozmowy odbytej kilkanaście dni po tragedii między ministrem i Edmundem Klichem. Klich - wówczas polski akredytowany przy rosyjskim MAK, który badał okoliczności katastrofy Tu-154 - przyznał „GP”, że dokonał nagrania „na własne potrzeby”.

Nagranie zaczyna się, gdy płk Edmund Klich jest w samochodzie. Następnie pułkownik przechodzi przez biuro przepustek, dociera do sekretariatu ministra obrony. Wreszcie wchodzi na poufną naradę w gabinecie ministra.

Spotkanie Edmunda Klicha z ministrem odbywa się przy udziale świadków. Jednym z nich jest szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Cieniuch. Rozmowa dotyczy m.in. wskazania winnych katastrofy oraz tego, jak uzasadnić oparcie postępowania na konwencji chicagowskiej, a nie na polsko-rosyjskim porozumieniu z 1993 r.

Treść zapisu szokuje, bo jest namacalnym dowodem, że rząd polski od początku miał dowody rosyjskiej winy za tragedię smoleńską ale postanowił je ukryć. Miał niewiele do powiedzenia w sprawie śledztwa - i to na własne życzenie.

W jutrzejszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska” zostaje stenogram całej rozmowy Bogdana Klicha z polskim akredytowanym przy MAK. We wtorkowym wydaniu Gazeta Polska Codziennie przytacza jeden z jej fragmentów, dotyczący pierwszego meldunku Edmunda Klicha do ministra obrony. Tego meldunku nie ma w aktach śledztwa prokuratorskiego ani komisji Millera.

Całość artykułu we wtorkowej „Gazecie Polskiej Codziennie”.


[źródło: Gazeta Polska Codziennie]

REKLAMA
Kalendarz imprez
kwiecień 2025
PnWtŚrCzPtSoNd
 31 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5 dk6
dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12 dk13
dk14 dk15 dk16 dk17 dk18 dk19 dk20
dk21 dk22 dk23 dk24 dk25 dk26 dk27
dk28 dk29 dk30  1  2  3  4
×