Gorąca dyskusja w Sejmie z udziałem posła z Ostrołęki. Mariusz Popielarz (KO) starł się z Januszem Kowalskim (PiS). A poszło między innymi o węgiel i elektrownię.
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o rynku mocy, przewidującą możliwość przeprowadzenia dogrywkowych aukcji rynku mocy na rok 2029 i - jeśli będzie to potrzebne - na 2030.
"My bronimy polskiego węgla, wy chcecie likwidować polski węgiel, chcecie likwidować kopalnie" - mówił poseł Janusz Kowalski. Później na mównicę wyszedł poseł Mariusz Popielarz (KO).
- Odniosę się do słów pana posła Kowalskiego, który mówił o tym, że bronicie polskiego węgla, polskiego górnictwa. Otóż, to jest kłamstwo, przez wiele lat w elektrowni Ostrołęka, węglowej elektrowni wykorzystywaliście rosyjski węgiel do tego, żeby produkować energię. A zatem nie broniliście polskich interesów, polskich górników, tylko rosyjskich interesów i do dziś działacie tak samo - powiedział poseł Popielarz.
Później poseł wygłosił stanowisko klubu Koalicji Obywatelskiej w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o rynku mocy oraz niektórych innych ustaw.
- Projekt ten dotyczy bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, to odpowiedź na wyzwania, jakie niesie transformacja energetyczna oraz konieczność stabilizacji dostaw mocy w długim okresie - usłyszeliśmy z sejmowej mównicy.
Co w praktyce oznacza ta ustawa? Poseł z Ostrołęki wyjaśniał:
Zapewnia, że w sytuacji niedoboru mocy będziemy w stanie szybko reagować. Operator systemu energetycznego otrzymuje narzędzie do tego, żeby zaspokoić zapotrzebowanie na energię, żeby ludzie nie drżeli na myśl o blackoutach, żeby firmy nie zastanawiały się, czy będą mogły normalnie funkcjonować.
"Nie chcemy pozwolić, żeby polskie firmy traciły wsparcie przez biurokratyczne bariery" - dodał.
Nazwał tę ustawę tą, która "myśli o przyszłości". - Nie stoimy w miejscu, nie cofamy się, nie zamykamy oczu. Musimy działać elastycznie, nowocześnie i odpowiedzialnie - stwierdził.
Ostatecznie za ustawą głosowało 413 posłów, 17 było przeciwko, dwóch się wstrzymało. Ustawa trafi teraz do Senatu.