W ostrołęckich szkołach dochodzi czasami do sytuacji, które wydają się nieprawdopodobne. Dwa przykłady ujawnił dziś prezydent Łukasz Kulik. Chodzi o... papier toaletowy i nogi od krzeseł.
- Dziennie mam 3-4 telefony o sytuacjach w placówkach, gdzie nie chce mi się wierzyć, że coś takiego ma miejsce. A później okazuje się to faktem - mówił na dzisiejszej sesji rady miasta prezydent Łukasz Kulik. Przytoczył tu dwie sytuacje, które rzeczywiście budzą zdumienie.
Pierwsza z nich dotyczy... papieru toaletowego. Łukasz Kulik zdradził, że otrzymał sygnał o tym, że w jednej z placówek papier toaletowy jest wydawany przez nauczyciela na prośbę ucznia, który chce wyjść do łazienki. Miałoby to zapobiec sytuacjom, w której cała rolka papieru ląduje w sedesie za jednym razem. Prezydent skontaktował się z dyrektorem szkoły, po czym okazało się, że rzeczywiście taka sytuacja ma miejsce. - Wraca PRL - pisała do prezydenta mama jednego z uczniów, a włodarz miasta podkreślił, że należy edukować, a nie reglamentować papier toaletowy.
Druga sytuacja to kwestia krzeseł. Jak ujawnił prezydent Kulik, w jednej ze szkół brakowało krzeseł dla najmłodszych uczniów. Szkolny budżet był już jednak mocno napięty, dlatego dyrekcja miała zlecić konserwatorowi... obcięcie nóg od krzeseł, co konserwator - zgodnie z poleceniem służbowym - uczynił.
Choć mamy XXI wiek, to - jak widać - "Bareizmy" są wiecznie żywe.
Przydział papieru toaletowego, obcięte nogi od krzeseł. To się dzieje w ostrołęckich szkołach!
Wasze opinie
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Zobacz również
Kalendarz imprez
Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 1 |