Aż 2,7 promila – taką wartość pokazał alkomat po badaniu trzeźwości u kierującego audi, który wpadł na przepust wodny a następnie poszedł po ciągnik, żeby odholować rozbite auto. Mężczyznę zatrzymali funkcjonariusze myszynieckiej policji.
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór na terenie jednej z gminy Myszyniec.
- Według wstępnych ustaleń policjantów z Myszyńca kierowca audi jadąc od strony miejscowości Wejdo w stronę Zalasu na łuku drogi stracił panowanie nad autem zjechał na pobocze i uderzył w barierki ochraniające przepust wodny. Na szczęście na poboczu nie było pieszych, ani rowerzystów. Kierowca po zdarzeniu wydostał się z rozbitego auta i poszedł do pobliskiej posesji pożyczyć ciągnik aby wydostać pojazd na drogę i odholować go do domu. Odpowiedzialny członek jego rodziny widząc, że jest pijany odmówił mu pomocy. Po chwili na posesji byli już policjanci, którzy poddali kierowcę badaniu trzeźwości, jego wynik to 2,7 alkoholu w organizmie. Mundurowi zatrzymali 27 - latkowi prawo jazdy oraz przesłuchali świadków tego zdarzenia – informuje aspirant Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Niedługo mężczyzna będzie się tłumaczył, ze swojego postępowania przed sądem.
Wasze opinie
STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.