Eksplozja pieca CO, która miała miejsce w gminie Goworowo w nocy z 21 na 22 marca, ma tragiczny finał. Mężczyzna, który doznał ciężkich obrażeń ciała w wyniku eksplozji w przydomowej kotłowni, zmarł w szpitalu mimo usilnych starań lekarzy.
Jak informuje Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce, do tragicznego w skutkach wypadku doszło w piwnicy jednego z domów na terenie gminy Goworowo. 63-letni mężczyzna rozpalał w piecu centralnego ogrzewania, kiedy doszło do gwałtownej eksplozji. Według wstępnych ustaleń śledczych, przyczyną wybuchu było zapalenie się oparów ropopochodnych, które zgromadziły się w pomieszczeniu. W wyniku działania wysokiej temperatury mężczyzna doznał poważnych oparzeń.
Stan poszkodowanego pogarszał się z każdą godziną. Dopiero nad ranem jego syn wezwał służby ratunkowe. Na miejsce natychmiast skierowano kilka jednostek straży pożarnej, policję, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym poparzony mężczyzna został przetransportowany do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
Niestety, mimo wysiłków personelu medycznego, życia 63-latka. nie udało się uratować. Zmarł 26 marca w wyniku wstrząsu pooparzeniowego, co potwierdziły wstępne wyniki sekcji zwłok.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Posterunek Policji w Goworowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce. Jak przekazała prokurator rejonowy Karolina Szulkowska, postępowanie ma na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia. Na obecnym etapie nikt nie usłyszał zarzutów.