Radny Adam Kurpiewski na swoim blogu umieścił kolejne rozważania. Tym razem dotyczące posiedzenia Komisji Rewizyjnej. Jak zauważył radny, pierwsze punkty porządku obrad przeszły bez dyskusji, bo... spóźnił się i nie było komu zadawać pytań. Ale po chwili już uspokoją, że "o licznych nieprawidłowościach wykrytych w wyniku przeprowadzonej kontroli będę wkrótce informował w kolejnych wpisach". Czekamy, więc na kolejne sensacyjne wpisy na blogu!
Oto wpis radnego z 1 kwietnia: "Na ostatnim posiedzeniu Komisji Rewizyjnej w dniu 26.03.2010r. ostrołęccy radni (w większości PiS) przekroczyli ostatnią granicę absurdu! Na wspomnianym posiedzeniu podejmowano kilka ważnych decyzji związanych z ustawowymi funkcjami Komisji Rewizyjnej.
Pierwsze trzy punkty porządku obrad, a mianowicie:
1. Powołanie podkomisji d/s wydatków budżetu miasta za 2009rok.
2. Powołanie podkomisji d/s dochodów budżetu miasta za 2009rok.
3. Sprawozdanie z prac podkomisji powołanej w celu przeprowadzenia kontroli w zakresie rozstrzygniętych przetargów od dnia 27.11.2006r. do 02.02.2009r. – komisja niespotykana się już od 8 miesięcy!
Członkowie komisji zdążyli rozpatrzeć i zamknąć w ciągu pierwszych 7 minut od rozpoczęcia posiedzenia! Powodem ich pośpiechu, (a może intensywnej pracy?) była niewątpliwie wymarzona przez nich okoliczność, mojego spóźnienia. Najwyraźniej przy pierwszych trzech rozpatrywanych punktach nie przeprowadzano dyskusji i nie zadawano żadnych pytań, czyli było jak zwykle!
O licznych nieprawidłowościach wykrytych w wyniku przeprowadzonej kontroli będę wkrótce informował w kolejnych wpisach. Dziś zajmę się czymś, co wydarzyło się na posiedzeniu komisji w kolejnym punkcie, a więc tuż przed końcem (po 7 min.) w sprawach różnych.
Otóż w związku z brakiem odpowiedzi na zadawane przeze mnie pytania, dotyczące realizacji inwestycji przy ul. Witosa (boiska ze sztuczną nawierzchnią), wystąpiłem do Komisji Rewizyjnej z prośbą o wprowadzenie ich w porządek obrad. Niestety po zadaniu pierwszego pytania członkowie komisji najpierw zabronili mi dalszego ich zadawania, (ponieważ są złożone na piśmie), a następnie przegłosowali wniosek, aby Prezydent na pytania nie odpowiadał!?
Zastanawiający brak zainteresowania, szczegółami dotyczącymi realizacji inwestycji, w której zachodzi podejrzenie nieracjonalnego wydatkowania kwoty 5 mln zł! Nie jest dla mnie zrozumiałe jak ktoś, kogo wybrano do kontrolowania wydatków publicznych, (pieniędzy pochodzących z budżetu miasta) może nie chcieć poznać odpowiedzi na podstawowe pytania! Tym bardziej pytania, które wyjaśnią przyczyny ewentualnej utraty przez Miasto kwoty 3 mln. zł.
Przypomnę, że Komisja Rewizyjna w myśl art. 18a.1. Ustawy o samorządzie gminnym jest powołana przez Radę Miasta do kontrolowania Prezydenta! Kontrola powinna być dokonana według kryteriów celowości, gospodarności, legalności i rzetelności działań organu wykonawczego. Ostrołęccy Radni nie kontrolują Prezydenta pod żadnym względem, a co więcej uniemożliwiają taką kontrolę tym, którzy chcą rzetelnie wykonywać swoje obowiązki!
Myślę, że takie zachowanie to już nie tylko kwestia dobrego obyczaju, ludzkiej przyzwoitości czy odpowiedzialności wobec wyborców, a więc nas mieszkańców Ostrołęki, ale wręcz złamanie zapisów ustawy!? Z pewnością takie postępowanie to porażka demokracji i reformy samorządowej, a jedyne, co jest pewne to to, że w tej dziedzinie Ostrołęka jest Polskim liderem. (w przeciwieństwie do innych rankingów)
Abstrahując od tematu ciekawi mnie to czy jak by rzeczeni Radni byli świadkami kradzieży (Np: napadu na bank BPS), to także by nie reagowali? Ale to chyba zależałoby od tego jak dobrze znali by złodzieja!
P.S. Radni uczestniczący w posiedzeniu Komisji Rewizyjnej, którzy wykazali się „nadgorliwością” w wykonywaniu swoich obowiązków (wobec partii?) to: Stanisława Watrakiewicz, Ewa Żebrowska-Rosak, Małgorzata Jaworowska, Wiesław Stypiński, Dariusz Bralski. (Ach, te koalicje z SLD)"
Kurpiewski pisze na swoim blogu: "Radni (w większości PiS) przekroczyli ostatnią granicę absurdu"

Kalendarz imprez
Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
31 | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
1 | 2 | 3 | 4 |